Wyjazd integracyjny w czeskiej Pradze

Przyszedł czas na kolejny Nasz wspólny wyjazd, tym razem do Czech. Wyjazd rozpoczęliśmy w godzinach porannych z Krakowa, spod siedziby Naszego klienta, gdzie wszyscy punktualnie stawili się na miejsce zbiórki.

Browar w miejscowości Broumov

Pierwszym celem na Naszej trasie był mały ale za to bardzo ciekawy browar w miejscowości Broumov. Jest to jeden z najstarszych browarów na terenie Europy w którym produkowane jest piwo Opat, które nawiązuje swoją nazwą do dawnych założycieli browaru – zakonu benedyktynów. Na miejscu mieliśmy możliwość zobaczenia jak wygląda cały proces warzenia piwa, zwiedziliśmy liczne pomieszczenia w których następują kolejne etapy produkcji złotego trunku.  Największą jednak atrakcją była degustacja lokalnych piw których było naprawdę wiele. Mieliśmy możliwość spróbować piwa o smaku syropu klonowego, żurawiny, pieprzu oraz marihuany co było bardzo dużym zaskoczeniem.

praga-2-1

Po zakończonej degustacji, całą grupą udaliśmy się do małego sklepiku znajdującego się przy browarze, gdzie można było kupić piwo Opat oraz inne gadżety związane z zabytkowym browarem. Następnie podążyliśmy się do pobliskiej restauracji „Szwejk” na zasłużony obiad, składający się z zupy czosnkowej oraz z tradycyjnych czeskich knedlików, zasmażanej kapusty oraz ogromnego kotleta. Do obiadu jak na Czechy przystało, obowiązkowo każdy dostał kufel zimnego piwa. Po obiedzie wyruszyliśmy dalej, w kierunku Pragi, która miała być Naszym celem, ale jak się okazało na „pokładzie” autobusu byli zagorzali kibice polskiej reprezentacji piłki nożnej, stąd musieliśmy zatrzymać się w małym miasteczku uzdrowiskowym Podebrady, gdzie wspólnie oglądaliśmy mecz Polska – Szwajcaria.

Praga

Po sukcesie Naszej reprezentacji i awansie do kolejnej rundy Euro 2016 ruszyliśmy do Pragi. Po zakwaterowaniu w cichym i kameralnym hotelu który był położony nad samym brzegiem Wełtawy, udaliśmy się na kolację do pobliskiej restauracji, gdzie czekały na Nas znów… knedliki, które podane były z mięsem, żurawiną i bardzo gęstym sosem. Po kolacji dla chętnych, zorganizowaliśmy nocne zwiedzanie Pragi. Pomimo niezbyt korzystnych warunków atmosferycznych, chętnych nie brakowało. Najciekawszym miejscem okazała się jednak restauracja Vytopna, gdzie piwo do każdego stolika dowozi mała ciuchcia z wagonikami, na których układane jest zamówienie. Bardzo ciekawa jest też stylistyka tego miejsca, która bardzo przypomina dworzec kolejowy wraz z peronami. Po wizycie w Vytopnej udaliśmy się do Naszego hotelu ze względu na ogromną burzę, która rozpętała się nad miastem.

Przyszedł czas na kolejny dzień zwiedzania, który rozpoczęliśmy od wizyty na Hradczanach. Mieliśmy możliwość zwiedzania jednego z największych na świecie kompleksów zamkowych. Jednak największe wrażenie wzbudziła we wszystkich Archikatedra Świętego Wita, Wacława i Wojciecha w Pradze, która jest wizytówką miasta. Jest to miejsce ważnych wydarzeń historycznych dla całej Republiki Czeskiej, bo to właśnie w tej katedrze koronowano królów czeskich ale i również odbywały się uroczystości żałobne. Wnętrze katedry z licznymi witrażami i zdobieniami jest imponujące, co jednogłośnie stwierdzali wszyscy uczestnicy Naszego wyjazdu. Po wyjściu udaliśmy się na spacer tzw. Złotą Uliczką przy której znajdują się małe sklepiki w których głównie sprzedawane są rękodzieła oraz inne pamiątki związane z Pragą i Republiką Czeską. Warto wspomnieć, iż nazwa „Złota Uliczka” jest nieco mylna, ponieważ nie ma tam nic z koloru złotego, a nazewnictwo jej wynika z faktu, iż była ona dawniej zamieszkiwana przez ludzi zajmujących się handlem złota. Kolejno udaliśmy się na taras widokowy znajdujący się w pobliżu katedry, skąd roztaczała się panorama na całą Pragę.

praga-3

Podczas dalszego zwiedzania postanowiliśmy zrobić sobie przerwę na tradycyjne czeskie piwo do jednej z najbardziej znanych hal piwnych zwanej „U Czarnego Woła”. To bardzo tradycyjne miejsce, gdzie w powietrzu unosi się specyficzny zapach, który ma się kojarzyć z tradycją piwowarską. Miejsce to bardzo często odwiedzał Václav Havel oraz Bill Clinton, który często gościł w Pradze. Po wyjściu z tego lokalu, przeszliśmy obok Sanktuarium Loreta, znajdującego się na obrzeżach Hradczan, które słynie z 27 małych dzwoneczków, które grają o pełnej godzinie pieśń Maryjną. Następnie udaliśmy się na  zasłużony obiad do tradycyjnej praskiej restauracji „U Pinkasu”, gdzie czekała na Nas aromatyczna i rozgrzewająca zupa warzywna i oczywiście… knedliki z mięsem i sosem. Dopełnieniem całości był słodki deser składający się z musu owocowego, bitej śmietany oraz sosu czekoladowego.

Most Karola oraz najsłynniejszy astronomiczny zegar na świecie

Później udaliśmy się na najsłynniejszy obiekt w Pradze czyli Most Karola z którym związanych jest bardzo wiele legend i opowieści. Jest to miejsce bardzo zatłoczone, gdzie spotkać można bardzo wielu turystów z różnych części świata. Ponad to mijaliśmy kilka par nowożeńców, którzy robili właśnie w tym magicznym miejscu pamiątkowe sesje ślubne. Nasza grupa również w tym miejscu zrobiła sobie takie zdjęcie, gdzie w tle pięknie wkomponowały się Hradczany. Po tych atrakcjach przyszła pora na zakupy i czas wolny dla wszystkich uczestników wyjazdu. Wieczorem udaliśmy się na kolację do zaprzyjaźnionej restauracji, gdzie czekała na Nas wyśmienita kaczka w sosie pomarańczowym z dodatkami. Dla łasuchów był również czeski strudel podawany na ciepło z bitą śmietaną oraz lodami. Wieczór umilał Nam znakomity DJ, który tak świetnie miksował największe przeboje tak, że parkiet cały czas był pełny. Po udanym dniu pełnym wrażeń, wszyscy wrócili do hotelu.

Ostatni dzień przywitał Nas piękną pogodą. Po śniadaniu wykwaterowaliśmy się z hotelu i ruszyliśmy na dalsze zwiedzanie. Udaliśmy się w okolice bramy Prochowej, której budowę rozpoczęto już w XV w. Zachowały się jej oryginalne zdobienia, które przyciągają uwagę turystów. Mijając bramę udaliśmy się w kierunku Rynku Starego Miasta, który był świadkiem wielu wydarzeń historycznych. Najtragiczniejszym z nich była  publiczna egzekucja 27 czeskich szlachciców na cześć których znajduje się 27 białych krzyży wkomponowanych w kostkę brukową chodnika znajdującego się przed Ratuszem. Będąc na płycie Rynku, udaliśmy się również pod najsłynniejszy astronomiczny zegar na świecie, znajdujący się na ścianie praskiego ratusza. Zegar ten składa się z trzech głównych części: astronomicznej,  kalendarzowej oraz animacyjnej.

praga-4

Po obejrzeniu zabytków znajdujących się wokół Rynku udaliśmy się na obiad do typowo praskiej restauracji „U Bílé Kuželky”, gdzie czekał na Nas rosół z małymi kluseczkami nadziewanymi mięsem oraz wyborny kotlet schabowy smażony na maśle z młodymi ziemniaczkami i szczypiorkiem. Po takim obiedzie, udaliśmy się spacerkiem do autobusu, który czekał na pobliskim parkingu. Jeszcze krótki postój pod jedną z największych galerii handlowych w Pradze na ostatnie zakupy i wyruszyliśmy w drogę powrotną do Krakowa, która trwała prawie 7 godzin. Po przyjeździe, wszyscy zadowoleni i w dobrych humorach pożegnali się  i rozjechali do swoich domów.

Zobacz naszą ofertę: Weekend w Pradze – z kuflem piwa i knedliczkami