Albania – kraj bunkrów i myjni samochodowych

Albania to niezwykły kraj pod wieloma względami. Przez lokalną ludność nazywana Shqiperia co oznacza „mówić szybko, krótko i na temat”. Malownicze państewko, położone na Bałkanach nad Morzem Adriatyckim oraz Morzem Jońskim. Dodatkowym atutem jest położenie na jej terenie trzech największych bałkańskich  jezior takich jak: Jezioro Szkoderskie oraz Jezioro Ochrydzkie, często to drugie nazywane jest przez lokalną ludność „morzem bałkańskim”.

Z pewnością jest to również kraj kontrastów, bo oprócz pięknych plaż są tam także wysokie góry nazywane Alpami Północnoalbańskimi, gdzie znajduje się najwyższy szczyt tego kraju o nazwie Korab, którego wysokość to 2764 m n.p.m. Albania często również jest nazywana „państwem tysiąca bunkrów”, a związane jest to z ogromną liczbą bunkrów rozproszonych po całym kraju, które pochodzą drugiej połowy XX w, kiedy to służyły one mieszkańcom jako schrony a wynikało to wówczas z polityki państwa. Obecnie służą one mieszkańcom jako magazyny żywności ale i również jako miejsca spotkań.

Albania_3-2_clear

Dla odważnych, godna polecenia jest restauracja „Bunkeri”  w mieście Durres, która właśnie mieści się w jednym z takich bunkrów, a można tam spróbować przepysznych specjałów kuchni albańskiej. Warto również wspomnieć o ludności i wierze dominującej w tym uroczym państwie. Gdy zapytamy Albańczyka jaka jest jego wiara to on bez zastanowienia odpowie że „Albańskość”, co wydaje się dziwne turystom którzy odwiedzają Shqiperie. Dlaczego tak jest, już tłumaczę. W latach sześćdziesiątych władze tego państwa, zakazały wyznawania oraz nauczania jakiejkolwiek religii, chcąc stworzyć kraj ateistyczny. W związku z tym zniszczono wiele obiektów religijnych różnych wyznań, tak aby uniemożliwić Albańczykom ich wiarę. Proceder ten miał miejsce aż do końca XX w, stąd przez cały ten okres mówili oni że ich wiara to „albańskość”, tak aby się nie narazić władzom. Do tej pory tak mówią o sobie, chodź teraz większość deklaruje iż są wyznawcami islamu, ale pomimo to nie dochodzi tam do konfliktów na tle religijnym z pozostałymi mniejszościami wyznaniowymi takimi jak katolicyzm, prawosławie czy protestantyzm. Sami Albańczycy są niezwykle gościnnym narodem, zawsze służą pomocą i dobrą radą a w dodatku są bardzo pozytywnie nastawieni do turystów, przybywających do ich kraju. Pomimo iż bardzo ciężko się porozumieć z Albańczykami, którzy mówią tylko po albańsku i czasem po włosku, silna gestykulacja i tłumaczenie na tzw.: „migi” przynosi oczekiwany rezultat.  Warto pamiętać, że ze względu na liczne zawirowania historyczne i wynikające teraz z tego uprzedzenia do narodu Greków i Serbów, nie należy używać tych języków będąc w Albanii, ponieważ może to zostać źle odebrane przez tubylców i wówczas już nasze bezpieczeństwo może być nieco zagrożone!

Albania_2

Nie jest również wskazane, podróżowanie samemu po północnej, górzystej części kraju, gdzie rdzenni mieszkańcy którzy stanowią górali albańskich, nie są tak przyjaźni turystom jak pozostali mieszkańcy. Ze względu na barierę górską, która oddziela ich od pozostałej części kraju, stanowią oni tam swoje prawo zwyczajowe  tzw. Kanun, który jest bardzo restrykcyjnie przestrzegany a nie jest ono w pełni zrozumiały dla turystów tam przybywających. Warto również dodać, iż prawie wszyscy mieszkańcy tego regionu posiadają broń. Góry Północnoalbańskie są bardzo często właśnie przez to prawo zwyczajowe nazywane Górami Przeklętymi. Górale albańscy są w większości katolikami, ale pomimo to nadal stosują krwawą zemstę w ramach odwetu, za wyrządzone im krzywdy przez innych ludzi. Oprócz Gór Przeklętych są duże, ciekawe miasta takie jak Tirana, Durres, Szkodra, Pogradec, Elbasan, Wlora czy Saranda.

Albania_3

Ważną informacją dla turystów jest również to, że w Albanii nie ma  kantorów, co może wydać się zaskakujące i niepraktyczne, ale jak to Albańczycy, oni mają na to inny sposób. W sklepach turyści płacą w euro, pomimo że ceny są podane w lokalnej walucie jaką są leki. Reszta już za zakupy wydawana jest w lekach, także tu ukłony w stronę turystów którzy muszą włączyć myślenie matematyczne na albańskich wakacjach. Co prawda w hotelach istnieje możliwość wymiany waluty, ale po tak zawyżonym kursie, że to po prostu się nie opłaca.

Albania_4

Na koniec należy jeszcze wspomnieć o czymś, co każdego turystę „uderzy” zaraz po wjechaniu na teren Albanii. Chodzi tu o obecne przy każdej ulicy, w każdym mieście i miasteczku, nawet w wioskach… myjnie samochodowe, o ile tak to można nazwać. Jest to przeważnie plandeka która stanowi dach takiej myjni oraz znajdującej się obok prowizorycznej myjki samochodowej. Z daleka jednak rzuca się w oczy duży napis LAVAZH, co właśnie oznacza myjnię samochodową. Tak duża liczba myjni, związana jest z fatalną jakością dróg w większości kraju, gdzie zalega duża warstwa kurzu i pyłu który po przejeździe każdego samochodu, unosi się jeszcze długo w powietrzu. Dodatkowo w Albanii, liczba posiadanych samochodów stanowi o wyższym statusie danej rodziny, ale już nie ważne ile ten samochód ma lat, stad średnia wieku dla samochodów w Albanii to ok. 25 lat! Albańczycy wychodzą jednak z założenia że każdy samochód musi być czysty, stąd tak duża liczba tych myjni.  Po kilku słowach wstępu, zachęcam do odwiedzenia tego kraju, w celu sprawdzenia wszystkich kontrastów i gościnności Albańczyków.